 Fot. www.sxc.hu
| |
|
|
|
Motyw labiryntu w literaturze i architekturze wybranych epok
Karolina Sznajder
Labirynt jest prastarym archetypem, spotykanym od tysięcy lat w niemal wszystkich kulturach. Fizycznie jest to przestrzeń ukształtowana w pewien zagmatwany sposób, uniemożliwiający istocie znajdującej się w nim sprawne i pewne poruszanie się. Uczucia, jakie towarzyszą zwiedzaniu labiryntu, mogą być różnorakie: trwoga i przerażenie, poczucie bezradności, ale również może to być przyjemny dreszcz emocji, towarzyszący poznaniu.
Przemierzając kręte i wąskie uliczki śródziemnomorskiego miasteczka, zachwycamy się jego architekturą, stanowiącą strukturę swoistego labiryntu, będąc natomiast w cyrkowym labiryncie strachu, odczywamy niepewność - nigdy nie wiemy, w którym momencie pracownik cyrku wychyli się znienacka z zamiarem przestraszenia nas. Pokuszę się o stwierdzenie, że uczucia znajdowania się w labiryncie doświadcza każdy z nas, choćby w związku z problemami codziennego życia.
Ludzkość przez wieki, powodowana różnymi wrażeniami, nadawała labiryntowi przenośne znaczenia. Jednym z symbilicznych znaczeń jest życie ludzkie, które obfituje w emocjonujące wypadki, niekiedy labirynt oznacza konstrukcję całego świata lub sytuację bez wyjścia, zamęt. Środek labiryntu (jeżeli istnieje) może symbolizować dotarcie do Boga lub prawdy. W trakcie zbierania materiałów napotkałam na klasyfikację rodzajów labiryntów, sporządzoną przez Umberto Eco - pisarza, profesora semiotyki na uniwersytecie w Bolonii. Eco wyróżnił 3 rodzaje labiryntów:
a) grecki
b) manieryczny
c) labirynt kłącze czy też sieć.
Postaram się na podstawie wspomnianej klasyfikacji prześledzić funkcjonowanie tego motywu na przykładzie wybranych tekstów literackich oraz przykładach architektury.
Jako pierwszy przytoczę dramat Sofoklesa "Król Edyp". W tym przypadku chciałabym zwrócić uwagę na życie Edypa, jego skomplikowane losy, które można odczytywać jako labirynt-kłącze. Wg. podziału Eco ten rodzaj labiryntu to sieć, z której nie ma wyjścia. Nie ma również środka, bo kłącze jest potencjalnie nieskończone. Sprawne poruszanie się w tej plątaninie jest niemożliwe.
Życie Edypa jako labirynt jest zdeterminowane już przed jego narodzinami. Król tebański Lajos poślubił Jokastę i miał z nią syna. W związku z przepowiednią wyroczni, która głosiła, że jego potomek zabije swego ojca i poślubi własną matkę, postanowił uśmiercić nowo narodzonego Edypa. Jednak po perypetiach niemowlak przeżył i wychował na dworze władcy Koryntu. Tam rosną w nim podejrzenia, co do swojego pochodzenia. Udaje się do wyroczni, która prorokuje mu ojcobójstwo i poślubienie własnej matki. Edyp bezzwłocznie opuszcza Korynt. W czasie podróży, w wyniku kłótni morduje napotkanego dostojnika - pierwsza część przepowiedni spełnia się, Edyp nie rozpoznaje w ofierze swojego ojca. W nagrodę za pokonanie Sfinksa zostaje nowym władcą Teb i poślubia owdowiałą Jokastę. Druga część przepowiedni wypełnia się.
Sofokles w swym dziele opisuje najtragiczniejszy moment mitu, kiedy Edyp usiłuje rozwikłać zagadkę swojego pochodzenia i historię zabójstwa poprzedniego władcy. Próby rozjaśnienia "ciemności", dotarcia do wiedzy, znalezienia wyjścia prowadzą jedynie w kolejne pętle labiryntu, czyniąc sytuację beznadziejną. Losy człowieka w labiryncie - kłączu są dla niego zupełnie nieprzewidywalne, tak też Edyp nie jest w stanie kierować własnym życiem.
Kontynuując wątek antyczny, warto wspomnieć o 4 starożytnych labiryntach, znanych nam z relacji Pliniusza Starszego. Najstarszym z nich jest świątynia Amenemnatha z II tysiąclecia p. n. e. w Egipcie, kolejne labirynty powstały na wyspie Samos w VI w. p. n. e. i w Italii. Jednak najsławniejszy z nich to pałac w Knossos na Krecie: zabytek kultury minojskiej, zbudowany ok. 1500 r. p. n. e. przez wybitnego architekta - konstruktora, Dedala, według mitów z polecenia króla Minosa dla Minotaura. Faktycznie był to potężny kompleks, rozlokowany na czterech poziomach. Został sklasyfikowany przez Pliniusza jako labirynt ze względu na skomplikowany układ pomieszczeń, które w żaden sposób nie tworzą razem logicznego i funkcjonalnego systemu. Pałac skrywał krużgankowe dziedzińce z drewnianymi kolumnami w żywych barwach. Pomieszczenia pałacu były niezwykle bogato umeblowane. Niestety, do naszych czasów zachowała się jedynie 1/3 tej budowli.
Inny przykład labiryntu literackiego jest zawarty w powieści wspomnianego Umberto Eco pt. "Imię róży". W tym wypadku mamy do czynienia z jego manieryczną odmianą. Jest to struktura z rozgałęzieniami, często kończącymi się ślepo; można poznać tylko jego wybrane części. Istnieje wyjście, ale prawdopodobieństwo, że się go nie znajdzie, jest bardzo wysokie. Akcja powieści rozgrywa się w 1327 r. w opactwie benedyktyńskim, do którego przybywają franciszkanin, Wilhelm z Baskerville i jego uczeń, Adso z Melk. W opactwie rozgrywa się kryminalna historia - giną kolejni mnisi. Niezwykle inteligentny i uczony Anglik usiłuje rozwikłać tajemnicę, przesłanki wskazują, że klucz do zagadki jest w bibliotece.
Mamy tutaj do czynienia z dwoma labiryntami manierycznymi: biblioteką, jako jego fizycznym wymiarem oraz życiem ludzkim, sposobem percepcji otoczenia. Nadzwyczaj błyskotliwy Wilhelm prowadzi swoje dochodzenie na zasadzie ciągu przyczynowo- skutkowego, uważa, że na podstawie przesłanek można ułożyć logiczną całość i wyciągnąć wnioski. Owszem - udaje mu się wydedukować metodę zabijania, lecz są to jedynie ślepe zaułki labiryntu manierycznego. Wilhelm poznaje tylko poszczególne części całego labiryntu, trafnie odgadując, że kluczem jest biblioteka. Jednak generalnie to nie przesłanki naprowadzają go na właściwą drogę do wyjścia, tylko zwykły przypadek, z którym często mamy do czynienia w tym typie labiryntu.
Tajemnicza biblioteka jest kolejną zagadką o zawikłanej przestrzeni. Umberto Eco, pragnąc jeszcze bardziej wciągnąć czytelnika w swoją grę, rysuje jej plan. Wilhelmowi udało się rozwiązać niemal wszystkie jej tajemnice, łącznie z opracowaniem rzutu i logicznym wyjaśnieniem pułapek. Biblioteka to symbol świata; Wilhelm zadaje pytanie: "Biblioteka jest labiryntem?", a stary Alinard odpowiada: "Biblioteka jest wielkim labiryntem, znakiem labiryntu świata. Wchodzisz i nie wiesz, czy wyjdziesz". Można to potraktować dosłownie i porównać z systemem rozmieszczenia ksiąg - wypełnione po brzegi półki są uszeregowane według pochodzenia ich zawartości. Jednak nie wszystkie sekrety biblioteki zostają ujawnione - Wilhelm nie dociera do wiedzy zawartej w jej księgach, ponieważ labirynt, chroniąc swoje wnętrze, zostaje zniszczony w pożarze. Na tej podstawie twierdzę, że jest to niepoznana część labiryntu manierycznego. Wspomniane dwa labirynty zazębiają się w powieści - biblioteka symbolizuje życie Wilhelma, czyli życie człowieka w labiryncie manierycznym. Warto przytoczyć słowa Adsa: "Jakiż piękny jest świat i jakie szkaradne są labirynty!". Na to jego mistrz odpowiada: "Jakiż piękny byłby świat, gdyby istniała reguła zwiedzania labiryntów" - Wilhelm nie tworzy podziału na życie codzienne i labirynty, on jedno utożsamia z drugim.
W architekturze gotyckiej, a w szczególności w gotyckich katedrach, labirynty były układane z płytek posadzkowych. Najsłynniejsze labirynty posadzkowe znajdują się w katedrach w Chartres i Amiens we Francji. Ten pierwszy jest wytyczony na planie koła, natomiast labirynt w Amiens na planie 8-boku. Przejście pomiędzy krętymi liniami stanowiło alegorię drogi Jezusa z Jerozolimy do kalwarii - pątnik mógł prześledzić drogę Chrystusa na kolanach. Istnieją również interpretacje labiryntów posadzkowych jako życia ludzkiego, pełnego meandrów, z wszelkimi przeciwnościami. Typowymi labiryntami w średniowiecznych ogrodach były zielone spirale o 9 okręgach z symboliką podobną do labiryntów katedralnych. Mnisi oddawali się kontemplacji w przyklasztornych ogrodach.
Przeniesiemy się teraz do czasów nieco nam bliższych, ponieważ kolejnym przykładem literackim będzie "Proces" Franza Kafki. Chciałabym się skupić na kreacji przestrzeni w powieści, gdyż ona formuje pewien labirynt. Ten fizyczny wymiar labiryntu to transpozycja systemu, któremu Józef K. musi stawić czoła. Pierwszym momentem, w którym K. spotyka na swej drodze labirynt jest wizyta w instytucji sądu. Bohater, pomimo szczerych chęci uczestniczenia w rozprawie, nie jest w stanie nawet odnaleźć budynku sądu: jak się później okazuje, zwykłej kamienicy. Tam zresztą napotyka kolejne przeszkody. Kolejnym momentem, w którym ujawnia się labirynt, jest wizyta w kancelariach prawniczych, mieszczących się na strychu kamienicy (sic!). Również dom adwokata Józefa K. jest mrocznym miejscem, gdzie rozkład pomieszczeń nie jest czytelny. Najbardziej dobitnym przykładem przestrzeni labiryntu jest mieszkanie malarza sądowego, z którego można dostać się bezpośrednio do kancelarii sądowych.
Zauważmy prawidłowość - za każdym razem, gdy K. wchodzi w kontakt z systemowym wymiarem sprawiedliwości, napotyka na labirynt, który jest nacechowany wyłącznie negatywnie. Ma za zadanie nie dopuścić człowieka do prawdy o systemie, do właściwej wykładni prawa. Jest to labirynt przestrzenny i metafizyczny - wszystkie przepisy, a raczej ich brak i zupełna samowola w organie państwowym to również labirynt. Sytuacja K. przypomina nieco błądzenie po greckim labiryncie bez nici Ariadny, bez wskazówek, gdyż wg wszelkich domysłów, centrum labiryntu istnieje. Jest nim prawda, sprawiedliwość, do której dąży bohater. Istnieją drogi dojścia do niej, lecz są zagmatwane i niejasne, co więcej, nie mamy pewności, czy nić Ariadny istnieje.
Jedynie istnienia labiryntu nie można zakwestionować.
Karolina Sznajder
1. Władysław Kopaliński "Słownik symboli", Warszawa 1995
2. Joseph Campbell "Potęga mitu", Kraków 1994
3. David Watkin "Historia architektury zachodniej", Warszawa 1997
przykłady labiryntu w kulturze:
|
|