|
|
|
Balet z Na Gruncie
Joanna Zielonka
Rybnickie Centrum Kultury zrobiło nie lada prezent fanom (a zwłaszcza fankom!) baletu, zapraszając do występów na swej scenie najznakomitszy balet: Państwowy Balet Męski z Sankt Petersburga.
Założony przed 15-tu laty przez Walerija Michajłowskiego wyruszył na pożegnalne tournée, a jeden z występów mieliśmy okazję podziwiać w naszym mieście w Dniu Matki, czyli 26 maja tego roku. Dla niejednej z mam był to przepiękny prezent...
Spektakl podzielony był na dwie części. W pierwszej części artyści pokazali nowoczesny taniec, dynamiczny, żywiołowy i zabarwiony humorem. Widownia żywo reagowała na to niesamowite widowisko. Muskularni, przystojni mężczyźni pokazali swą siłę i sprawność fizyczną połączoną z perfekcją wykonania, lekkością i wdziękiem. Wszystko to we wspaniałej aranżacji i z bardzo ciekawymi efektami specjalnymi (zadymienie, niesamowite oświetlenie, taniec w ultrafiolecie). Siedmiu tancerzy (licząc z Walerijem Michajłowskim) dokonywało cudów grą ciała. Wielkie emocje wzbudziło wśród publiczności tango, podczas którego oglądaliśmy tylko tańczące nogi - od kolan w dół, które z precyzją wykonywały przepiękny taniec.
Po przerwie charakter występu całkiem się zmienił. Teraz mogliśmy obcować ze sztukę tańca klasycznego. Widowni bynajmniej nie przeszkadzało to, że wszystkie partie grają sami mężczyźni, a część z nich przebrała się za kobiety. Wręcz przeciwnie, można było podziwiać lekkość damskich wykonawców, a makijaż, peruki i zwiewne spódniczki dodawały im niepowtarzalnego uroku. Muzyka klasyków (Czajkowski, Bizet, Ravel, Szostakowicz) zatańczona pół żartem, pół serio, nagradzana była gromkimi brawami, a większość fragmentów - skandowaniem.
Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że balet jest bodaj najtrudniejszą formą aktorstwa, bez słów przedstawia historie zabarwione całą gamą emocji a nawet humoru, porusza serca, poprawia nastrój, wywołuje śmiech (jako reakcję na humorystyczne scenki), pobudza wyobraźnię.
Kiedy oglądało się Mistrza jako Umierającego Łabędzia w kończącej drugą część aranżacji Łabędzia Camille`a Saint-Saensa, łzy kręciły się w oczach, a na sali panowała cisza jeszcze przez dłuższą chwilę po zakończonym tańcu... dopiero później zaczęły się owacje. Publiczność nie chciała wypuścić ze sceny tej fenomenalnej grupy baletowej, a wszystkim żal serce ściska, że to pożegnalne tournée i tak wspaniały balet przestanie istnieć...
Joanna Zielonka
Od redakcji: NA GRUNCIE było patronem występu Baletu w Rybniku. Widzowie w przerwie imprezy i po jej zakończeniu mogli zapoznać się z gazetą i przekazać nam swoje uwagi.
zdjęcia z występu w Rybniku:
|
|