 Wizualizacja topPROJECT
| |
|
|
|
Kameleon
Marek Wawrzyniak
Prezentowany budynek usługowo-biurowy zaprojektowano na potrzeby niewielkiej, prężnie rozwijającej się firmy. Przyjęte rozwiązania dają możliwość budowy etapowej bez utraty architektonicznego wyrazu obiektu i pozwalają łatwo dostosowywać funkcję i wyposażenie budynku do stale zmieniających się potrzeb.
Dla dwukondygnacyjnego, opartego na planie kwadratu budynku wybrano konstrukcję w postaci żelbetowego szkieletu z dziewięcioma słupami na każdej kondygnacji. Ściany osłonowe z płyt typu "sandwich" dzięki odsunięciu od słupów konstrukcyjnych mogą mieć otwory okienne praktycznie dowolnej wielkości. W przypadku zmian funkcjonalnych, o ile zajdzie taka potrzeba, można bez uciążliwych prac konstrukcyjnych łatwo zmieniać usytuowanie tych otworów. Ponieważ podciągi, na których opierają się stropy, nie dochodzą do ścian zewnętrznych, pomiędzy konstrukcją główną a ścianą osłonową istnieje możliwość przeprowadzenia kanałów wentylacji mechanicznej, bez konieczności obniżania stropu podwieszanego. W kanałach tych przeprowadzono również inne instalacje. W łatwy sposób można je wymieniać lub rozbudowywać. Wszystkie ścianki działowe zaprojektowano jako lekkie i łatwo demontowalne. Pomieszczenia zlokalizowane w głównych sześciennych "kostkach" pełnią wyłącznie funkcję biurowo - administracyjną, a klatkę schodową umieszczono w mniejszym prostopadłościanie obok głównej bryły.
Inwestor planuje budowę w dwóch etapach - w drugiej kolejności ma powstać dodatkowy segment na planie kwadratu obsługiwany przez tę samą klatkę schodową.
Moment, w którym po zakończeniu początkowego etapu rozwoju firmy zapada decyzja o budowie nowej siedziby, stanowi dla jej właściciela wielkie wyzwanie. Nie przerywając bowiem zwykłej działalności, często bierze on na siebie obowiązki nadzorowania całego procesu budowlanego.
Decydując się na określone rozwiązania, inwestorzy często popadają w skrajności. Zazwyczaj kierują się kryterium minimalizacji kosztów budowy. Jednak nadspodziewanie często spotkać można inwestorów nieliczących się z kosztami, co wynika z chęci pochwalenia się swoim sukcesem. Jak zwykle w przypadku skrajności, nie prowadzi to do niczego dobrego. Koszt obiektu to nie tylko koszt jego budowy, ale także eksploatacji. Materiały o niskim standardzie wymuszają częste remonty, które nie tylko obciążają budżet firmy, ale także utrudniają jej funkcjonowanie. Sztywne rozwiązania funkcjonalne i konstrukcyjne utrudniają, lub czasem wręcz uniemożliwiają optymalizację przestrzeni, a co za tym idzie, generują koszty ukryte. Brak miejsca na przeprowadzenie instalacji ujawnia się w postaci plastikowych korytek, stanowiących wątpliwą ozdobę naszych biur. Jest to szczególnie rażące w przypadku, gdy takie korytko widoczne jest na okładzinie z drogiego marmuru.
W prezentowanym projekcie, dzięki dobrej współpracy pomiędzy zleceniodawcą i architektem, udało się zracjonalizować przyjęte rozwiązania, a co za tym idzie, zachować jakże pożądany w takich przypadkach złoty środek.
Marek Wawrzyniak
Autor jest czynnym architektem,
kierownikiem pracowni "topPROJECT" w Rybniku
wizualizacje projektu:
warto zajrzeć:
www.topproject.com.pl
|
|