Fot. topPROJECT
| |
|
|
|
Cafe Piano
Marek Wawrzyniak
Dawno już minęły dni, kiedy na parkingach przy drogach przelotowych można było zjeść kiełbaskę zakupioną od "restauratora", którego jedyną inwestycją był własnoręcznie sklecony grill, worek węgla drzewnego, krzesełko turystyczne i wsad w postaci dwóch kilogramów kiełbasy śląskiej. Jesteśmy coraz bardziej wybredni i mimo że ciągle narzekamy na ciężkie czasy, to w olbrzymiej większości stać nas na odwiedzanie lokali o nieco wyższym standardzie. Zrozumieli to szybko ludzie zajmujący się gastronomią, dlatego coraz więcej restauracji nie odbiega standardem od przykładów włoskich czy francuskich. W tych krajach odwiedzanie restauracji jest nie tylko normalnym sposobem zaspokajania głodu, ale także stylem spędzania wolnego czasu. Żeby zjeść jakąś potrawę, ludzie są tam skłonni jechać nawet kilkadziesiąt kilometrów. Oczywiście, podstawowym motywem jest jedzenie, ale równie wielkie znaczenie ma obsługa i klimat wnętrza. To bardzo ważne, aby wnętrze harmonizowało z charakterem serwowanych potraw i odpowiadało potencjalnemu klientowi.
Tymczasem niektórzy właściciele restauracji pozostawiają tę sprawę przypadkowi. Co gorsza, decyzje dotyczące wystroju wnętrz stoją często w jaskrawej sprzeczności już nie tylko z dobrym smakiem, ale nawet ze zdrowym rozsądkiem. Do niedawna w lokalach gastronomicznych królował niepodzielnie (i chyba króluje nadal) styl "na ludowo". Jak grzyby po deszczu powstają w naszym kraju zajazdy kryte strzechą, gdzie serwowane ma być zdrowe, chłopskie jadło. Szkoda, że produkty do tych potraw pochodzą od świnki "Tesco" i krówki "Makro". Jeśli jednak lokal taki powstaje w odpowiednim miejscu i serwuje potrawy kuchni regionalnej, to jeszcze pół biedy. Niestety, najczęściej zasada jedności miejsca, stylu wnętrza i kuchni w ogóle nie istnieje. Niedawno zdarzyło mi się na przykład jeść spagetti bolonese w góralskiej chacie urządzonej w bloku z wielkiej płyty na jednym z warszawskich osiedli. Mocna rzecz!
W nowoczesnym budynku przy Placu Wolności w Rybniku, dzięki bardzo dobrej współpracy inwestora i projektanta powstał ciekawy lokal, który niewątpliwie stanowić będzie ważny punkt na gastronomicznej mapie miasta. Oprócz szerokiej oferty kawiarnianej opartej o najwyższej klasy wyroby cukiernicze, srewowane mają tu być lekkie potrawy, skierowane głównie do osób szukających odskoczni od tradycyjnej polskiej kuchni. Pełne ciepłego klimatu wnętrze, które (co wydaje się nieprawdopodobne) powstało jako adaptacja pomieszczeń przeznaczonych pierwotnie na skarbiec bankowy, udowadnia, że "nowocześnie" wcale nie musi oznaczać "chłodno i nieprzytulnie". Autorzy proponują dwa sposoby oświetlenia wnętrza: dzienny - odpowiedni dla szybkiej kawy lub lunchu w czasie pracy i znacznie bardziej nastrojowy - wieczorny. Nazwa "piano" oznaczać ma nie tylko poziom głośności odtwarzanej w lokalu muzyki, ale także zapowiada obecność pianina we wnętrzu. Gospodarze związani z rybnickim środowiskiem muzycznym mają bowiem ambicje stworzenia miejsca, gdzie żywa muzyka gościć będzie stale. W maju planowane jest oficjalne otwarcie lokalu, co wiązać ma się z drobnymi, sympatycznymi atrakcjami.
Marek Wawrzyniak
zdjęcia lokalu:
Cafe Piano
Plac Wolności 19, 44-200 Rybnik
tel. 032 423 30 23
|
|